piątek, 4 lipca 2008

Storczyki i lilie, czyli co mi trzeba do szczescia :)


Kupilam sobie nowe foremki do kwiatkow... Malo kiedy pisze tutaj o swoich cukierniczych wyczynach, ale tym razem cos wam pokaze. Zrobilam storczyka z cukru :)

Lilie tygrysie mozna zobaczyc w galerii tortowej mojej. Poczulam jak wstepuje na nowy poziom wtajemniczenia. Normalnie uslyszalam nad soba "Ding" kiedy ostatni raz muskalam go pedzelkiem...

heh.

Szczesliwa :) W poniedzialek umaiwam sie z rzeczoznawca sanitarnym. Mam nadzieje, ze cos sie uda tym razem.

Trzymajcie kciuki.

2 komentarze:

Anna pisze...

Uwielbiam storczyki!
Myślę, że lukrowe też przypadłyby mi do gustu ;)

Anonimowy pisze...

bardzo ciekawe, dzieki